Uroczysta akademia
Data: 04-05-2007 o godz. 00:00:00
Temat: PHP-Nuke


Z okazji 216 rocznicy uchwalenia Konstytucji 3-go Maja w naszej szkole odbyła się uroczysta akademia. Uczniowie klasy czwartej pod opieką wychowawcy świetlicy wraz z chórkiem szkolnym przedstawili montaż słowno-muzyczny. Podczas inscenizacji dzieci wcielając się w role państw zaborczych, króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego oraz dziennikarzy, przybliżyli uczniom wydarzenia historyczne związane z uchwaleniem pierwszej w Europie konstytucji państwa oraz I rozbioru Polski.

Na zakończenie uroczystości wszyscy wspólnie odśpiewali hymn narodowy a uczennica klasy szóstej odczytała jego historię.

      Te słowa i melodię zna każdy od najmłodszych lat. "Mazurek Dąbrowskiego" jest oficjalnie naszym narodowym i państwowym hymnem już 80 lat. Ma piękną historię, którą warto poznać.
      Powstał daleko poza krajem, w lipcu 1797 r. w Reggio Emilia we Włoszech, niedaleko Bolonii, gdzie generał Jan Henryk Dąbrowski tworzył Legiony Polskie. Oficjalnie Polska wtedy nie istniała, wykreśliły ją z mapy trzy państwa zaborcze. Ale przecież żyła w sercach, w modlitwie, w rodzinach, w literaturze oraz właśnie w pieśni. Wielu nie zwątpiło, że uda się przywrócić Ojczyźnie niepodległość.
      Na prośbę gen. Dąbrowskiego jego przyjaciel Józef Wybicki, poeta i uczestnik konfederacji barskiej oraz Powstania Kościuszkowskiego, napisał podczas pobytu w Reggio Emilia pieśń dla Legionów. Żołnierze lubią śpiewać, w rytm melodii maszerują, idą do bitwy. Pieśń dodaje otuchy, wiary w zwycięstwo. Taki był ten utwór Wybickiego. Żywy, marszowy, już pierwsze słowa: "Jeszcze Polska nie umarła, kiedy my żyjemy", wyrażały niezłomną wiarę w odzyskanie wolnej Ojczyzny. Skomponowany na melodię popularnego mazurka liczył w oryginale sześć zwrotek. W refrenie pojawiało się nazwisko generała Dąbrowskiego, który razem z Legionami spieszy z ziemi włoskiej do polskiej - "za Twoim przewodem złączym się z narodem". Spotykamy też nazwiska innych bohaterów - generała Czarnieckiego z czasów potopu szwedzkiego, ulubionej postaci Dąbrowskiego; Napoleona, z którym Polacy wiązali tak wiele nadziei na odrodzenie Ojczyzny. W innej zwrotce, której dziś nie śpiewamy, przewijało się też nazwisko Kościuszki i wspomnienie zwycięskiej bitwy pod Racławicami.
      "Pieśń Legionów Polskich" spodobała się żołnierzom, nucili ją chętnie. Wkrótce "Mazurka" poznały całe Legiony, a potem Polacy w kraju. Przekradający się do Polski emisariusze przywieźli ze sobą pieśń, usłyszała ją Warszawa, Kraków, Poznań, Wilno, rozbrzmiewała ona w salonach, dworach i chatach. W ten sposób pieśń żołnierska stała się pieśnią narodową, a wkrótce nieoficjalnym hymnem w Księstwie Warszawskim i podczas Powstania Listopadowego. Zdobyła serca Polaków tak bardzo, że przetrwała mimo prób wyrugowania jej z pamięci - zaborcy i okupanci zakazali "Mazurka Dąbrowskiego", bali się siły tej pieśni. Ze słowami "Jeszcze Polska nie zginęła" wygnańcy opuszczali kraj, szli do bitwy, wywożono ich do obozów i łagrów. Często były to ostatnie słowa w ich życiu, jak młodziutkiej "Inki" - niespełna 18-letniej Danuty Siedzikówny, która przed rozstrzelaniem w więzieniu komunistycznym wzniosła okrzyk: "Jeszcze Polska nie zginęła!".
      Gdy po odzyskaniu niepodległości zastanawiano się, jaka pieśń ma być hymnem narodowym i państwowym, wybór padł na "Mazurka Dąbrowskiego". Stało się to 26 lutego 1927 roku. Hymn otaczamy najwyższym szacunkiem, śpiewamy go zawsze z powagą - bo ta pieśń to symbol naszej Ojczyzny.



Marsz  II  Korpusu

Przez te same doliny, tymże Tybru brzegiem
Znów idą jak przed laty ściśniętym szeregiem,
I płynie ta, co tutaj kiedyś się zrodziła,
"Piosenka stara, wojsku polskiemu tak miła".
Jakąż drogę odbyłaś, aby raźnym chórem
Znów dźwięki Twe zabrzmiały pod włoskim lazurem,
By mógł Cię żołnierz tułacz na nowo zanucić,
Przez ileż przeszłaś granic, ażeby tu wrócić?
Od śniegów szłaś Sybiru do pomarańcz gaju
I teraz z żołnierzami powracasz do Kraju,
I żadna siła złego ni przemoc olbrzyma,
Stająca Ci na drodze - dojść Cię nie powstrzyma.
Nowe kości się kładą na tych, co już leżą,
Przesiąknięta krwią ziemia krwią nasiąka świeżą,
Ktoś upadł i do Kraju wyciąga swą rękę,
Lecz inni idą dalej, śpiewając piosenkę.
I kiedy trakt Cezara pod ich krokiem dudni,
Słyszą dzwonek na nieszpór i żuraw u studni
I niosą dniem i nocą sztandary niezdarte,
I przejdą, przejdą Tyber i Wisłę, i Wartę.

                                    Jan Lechoń






Artykuł jest z Szkola Podstawowa w Borku Starym
http://www.spborek.itl.pl

Adres tego artykułu to:
http://www.spborek.itl.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=47